Przejdź do treści

Polska patronka nauczycieli – niezwykła historia Natalii Tułasiewicz

← Wróć do artykułów

Playlista z wszystkimi wersjami audio artykułów

„Jestem gwałtownikiem zdobywającym niebo dla siebie i drugich. Chcę nieść Chrystusa, który obrał serce moje za mieszkanie dla Siebie, chcę Go nieść wszystkim ludziom, spotykanym na ulicach, […] wszędzie!”. Tak pisała o sobie Natalia Tułasiewicz, poznańska nauczycielka, która dla realizacji tego celu dobrowolnie pojechała na roboty do III Rzeszy, gdzie ostatecznie poniosła śmierć męczeńską. 30 marca 2022 r. ogłoszono ją patronką polskich nauczycieli. Co ma do powiedzenia współczesnym rodzicom i wychowawcom?

Dwa rodzaje głodu

Trawi mię w życiu głód podwójny. Głód świętości i głód piękna. W istocie jest to jedno i to samo

– notowała jeszcze przed podjęciem misji w III Rzeszy.

I rzeczywiście, tym wartościom poświęciła swoje krótkie, ale intensywne życie. Swoim uczennicom pokazywała, że umiłowanie literatury i kultury prowadzi wprost do umiłowania Boga – Stwórcy wszelkiego piękna. Wyprzedzała swoją epokę przekonaniem, że świętość jest zadaniem dla każdego. Uważała siebie za świecką apostołkę, której celem i zadaniem jest niesienie Chrystusa ludziom tam, gdzie oni są.

Przekonuję się, jak palącą kwestią jest, aby wyjść z ukrycia własnej kapliczki właśnie ku światu, aby wypełnić tę przepaść, jaka dzieli świętego w klasztorze od człowieka świeckiego. Powiedziałabym po prostu: wyjdźmy ze świętością duszy na ulice.

W tamtym czasie były to postulaty wprost rewolucyjne.

Wojna jako czas pielęgnowania nadziei

Po wybuchu wojny od samego początku brała udział w tajnym nauczaniu. Urządzała też wieczorki literackie. Wierzyła, że pośród zawieruchy wojennej trzeba zachować w ludziach umiłowanie dobra i piękna. Nie tracąc nadziei, starała się podtrzymać ją u swoich podopiecznych. Paradoksalnie, w tak trudnym czasie pisała o obowiązku… bycia szczęśliwym:

[…] jestem najgłębiej przeświadczona, że dobry chrześcijanin ma nie tylko obowiązek cierpieć i to przykładnie cierpieć, ale ma także równorzędny obowiązek przykładnie się radować w takim właśnie zakresie radości, jaki Bóg dla niego przewidział”.

Natalia Tułasiewicz nie była typem cierpiętnicy, ale radosnym znakiem Bożej obecności wśród ludzi. W 1943 r. została pełnomocniczką Rządu Londyńskiego i świecką apostołką. Jej misją stała się opieka nad polskimi robotnicami wysłanymi do Rzeszy.

Misja ratująca dusze

Robotnice przymusowe przebywały w Hanowerze od kilku lat. Były to często młode dziewczyny, nieraz w wieku uczennic Natalii. Przez czas pobytu na obczyźnie straciły już nie tylko nadzieję, ale i kręgosłup moralny. W barakach szerzyły się bójki, kradzieże i prostytucja. Brakowało tam przewodnika, którym w krótkim czasie została pani Nata – jak ją nazywano.

Po długich godzinach wycieńczającej pracy w fabryce zajmowała się nauczaniem i wychowywaniem dziewcząt. Oprócz tego prowadziła katechezy i organizowała nabożeństwa. W samym środku wojny, prowadząc najtrudniejszą (wydawałoby się, beznadziejną) misję na terenie wroga, kierowała się zasadą:

Żyj tak, jakby tylko od jakości twojego życia zależał los świata, módl się tak, jakby tylko od twojej modlitwy zależały dzieje pokoju i wojny.

Mieszkanki baraku lgnęły do niej instynktownie. Pani Nata dawała im siłę i przywracała nadzieję. Wszystkie powróciły po wojnie do Polski. Wszystkie – poza samą Natalią.

Droga ku świętości

Została zdekonspirowana przez nieostrożnego kuriera z Polski. Aresztowana, więziona i przesłuchiwana, w końcu trafiła do Ravensbruck, gdzie zginęła w komorze gazowej w Wielką Sobotę 1945 r. – na dzień przed wyzwoleniem obozu!

Pozostawiła po sobie pamięć osoby niezłomnej, pełnej życia i ciekawości świata. Osoby, która miała odwagę notować:

Pragnę świętości dla tysięcy dusz. I nie nastąpi to, naprawdę nie nastąpi, że do nieba pójdę sama. Tam chcę prowadzić po mojej śmierci szeregi tych, którzy umrą po mnie.

Oby każdy z nas – rodziców, wychowawców – mógł podpisać się pod tymi słowami. Obyśmy chcieli znaleźć w sobie taki zapał apostolski, takie umiłowanie życia i taką zdolność do poświęcania go, byśmy własnym przykładem pociągali nasze dzieci ku Bogu.

Natalia Tułasiewicz została beatyfikowana przez papieża Jana Pawła II 13 czerwca 1999 r. w gronie 108 błogosławionych polskich męczenników II wojny światowej.

Fot. polkiwravensbruck.pl oraz domena publiczna

Zobacz także