Przejdź do treści

Jak rozbudzać w dzieciach patriotyzm? Sposobów jest kilka [rozmowa]

← Wróć do artykułów

Playlista z wszystkimi wersjami audio artykułów

Jak rozmawiać z dziećmi o patriotyzmie i zaszczepić w nich miłość do Ojczyzny? Swoimi sposobami dzielą się Monika i Robert Kmiecikowie – małżeństwo od 21 lat, rodzice czwórki dzieci, członkowie Domowego Kościoła i animatorzy Ruchu Światło-Życie.

Dzieci uważnie nas obserwują

Joanna i Mirosław Haładyjowie: Jedną ze szczególnych dat w polskiej historii jest 1 sierpnia. Czy fakt, że od kilku lat o wybuchu Powstania Warszawskiego przypominają syreny, ułatwia rozpoczęcie rozmowy na ten temat z dziećmi?

Monika Kmiecik: Oczywiście, że tak. Maksymilian – nasze najmłodsze, 8-letnie dziecko zadaje pytania wprost: „Co oznacza ten dźwięk? Dlaczego tak się dzieje?”. Odpowiedź jest konkretna: „Maksiu, oddajemy hołd powstańcom walczącym o wolność naszej Ojczyzny. Warto, żeby każdy Polak o tamtych wydarzeniach pamiętał i dziękował Bogu za wolność”. Pomaga nam to również zatrzymać się, pomyśleć, oddać hołd walczącym, podziękować Bogu za wolną Ojczyznę. 

Trójka naszych dzieci jest w wieku nastoletnim, wchodzi już w dorosłość – oni sami już wiele wiedzą, mają pewną świadomość, nie zadają już pytań wprost. Staramy się wciągać ich do rozmowy pytaniami typu: “Co ty sądzisz na ten temat? Czy dźwięk syren jest potrzebny?”. Takie rozmowy nas budują, pozwalają spojrzeć na temat Ojczyzny, patriotyzmu szerzej i głębiej, wymienić się spostrzeżeniami.

Foto: archiwum prywatne Moniki i Roberta Kmiecików

Pytamy o pierwszosierpniowe syreny, mając pewne przekonanie, że z wychowaniem w duchu patriotycznym bywa trochę jak z wychowaniem w wierze – przyjmujemy za pewnik, że wystarczy przykład. Zgodzicie się z tym?

Monika: Przykład jest bardzo ważny, dzieci bacznie nas obserwują. Jednak sam przykład nie wystarcza. Dzieci, szczególnie te starsze, potrzebują rozmowy, wspólnego zatrzymania się nad tematem wiary, patriotyzmu. Potrzebują przestrzeni, żeby mogły zadać pytania trudne, dotknąć spraw, z którymi się nie zgadzają. Z naszymi dziećmi jest tak, że potrzebują przestrzeni na tzw. sprzeczkę. Pytają, opowiadają o problemie i uważnie obserwują, jak odpowiemy. Tutaj liczą się szczerość i prostota. Jeżeli nie znamy odpowiedzi, mówimy im o tym. Często zgadzamy się, że pewne sprawy są trudne. Zawsze przemawia do nich nasze osobiste doświadczenie.

Robert: Słowa i czyny muszą iść w parze. Nasze dzieci od maleńkiego nas obserwowały – wywieszanie flagi podczas świąt narodowych, uczestnictwo w Eucharystii w intencji Ojczyzny, udział w wieczorkach patriotycznych, wspólny śpiew piosenek patriotycznych czy rodzinna modlitwa za Ojczyznę. Oni mają ten obraz, wiedzą, jakie są nasze przekonania. Mimo wszystko pytają, proszą o opinię. Cieszy nas, że słuchają i budują swoją osobistą postawę patriotyczną.

Jesteśmy odpowiedzialni za przekaz wartości

A jak wspominacie swoje wychowanie patriotyczne w waszych rodzinnych domach?

Robert: W moim domu rodzinnym autorytetem, który promował patriotyzm, był dziadek. Opowiadał o historii, o tym, jak przebiegała wojna na naszych terenach. Dziadek należał do Rycerstwa Niepokalanej. Dbał o dobre imię Ojczyzny, zachęcał mnie i wspierał do bycia dobrym, uczciwym Polakiem. 

Monika: Ja pamiętam wspólne oglądanie filmów historycznych m.in. “Pana Tadeusza”, “Ogniem i mieczem”, “Potopu”, “Nad Niemnem”. Jako dziecko, dziwiłam się rodzicom, że tak chętnie oglądają tego typu filmy. Teraz to rozumiem i sama zachęcam dzieci do oglądania. Wspólnie z rodzicami uczestniczyliśmy również w Mszach Świętych za Ojczyznę. Tato zawsze powtarzał: „Na końcu Mszy będziemy śpiewać pieśń Boże, coś Polskę. Pamiętajcie, nie wychodzimy i śpiewamy ją na stojąco”. Dzisiaj to samo powtarzamy naszym dzieciom.

Patriotyzm to bardzo szerokie pojęcie. Za jego przykład uznaje się choćby kibicowanie na meczach narodowych reprezentacji, wspomniane oglądanie filmów historycznych, granie w gry o tej tematyce, a nawet dbanie o czystość na ulicy… Wykorzystujecie takie sytuacje, by zaszczepiać w dzieciach miłość do Ojczyzny?

Monika: Wspomniane mecze są ciekawą okazją. Zawsze śpiewany jest hymn Polski, bardzo widoczne są barwy narodowe. Jeżeli dziecko o nic nie pyta, można samemu zainicjować rozmowę, nawet krótką – na temat znaczenia barw narodowych, szacunku do symboli. Warto również zwrócić uwagę na słowa hymnu. Śpiewamy go, a czasami zdarza się, że nie do końca rozumiemy znaczenie jego słów.

Robert: Myślę, że jako rodzice, nie możemy zapominać o naszej odpowiedzialności za przekaz wartości naszym dzieciom. O wartościach należy mówić, rozmawiać, nie bać się tego. Każda chwila jest dobra. 

Momentem łączącym naszą rodzinę (również fizycznie) jest np. codzienna wieczorna modlitwa. Wszyscy schodzimy się w jedno miejsce w domu, dziękujemy Bogu za dzień, powierzamy swoje problemy i troski, a po zakończonej modlitwie – rozmawiamy. I to jest świetna okazja do poruszania m.in. tematów patriotycznych. Sami też na co dzień okazujemy szacunek Ojczyźnie. Nie żartujemy z symboli narodowych, nie wypowiadamy się lekceważąco na temat prezydenta Polski, dbamy o język polski, nie używamy w domu wulgaryzmów.

Monika: Jeżeli spacerujemy z dziećmi, jesteśmy na wyjeździe, wystarczy, że zwrócimy uwagę na piękno krajobrazu, zachęcimy dziecko do obserwowania przyrody, pokażemy, że nie należy śmiecić i niszczyć tego, co nas otacza – już będziemy uczyć miłości do Ojczyzny. A jeżeli brakuje nam pomysłu, jak rozpocząć rozmowę z dzieckiem, warto poszperać w internecie, doczytać, znaleźć ciekawą grę dydaktyczną czy dobry film i spędzić z dziećmi trochę czasu, grając, oglądając, a potem dzieląc się spostrzeżeniami po obejrzanym filmie, szczególnie jeżeli dzieci są starsze. 

Zabieramy też dzieci na wybory samorządowe czy prezydenckie. To zawsze wzbudza wiele emocje, szczególnie u najmłodszego Maksymiliana. Mam wrażenie, że młodsze dzieci z większym przejęciem podchodzą do tych spraw.

Jak przeżywaliście wybuch wojny na Ukrainie? To zapewne była okazja do wielu rozmów…

Monika: Tak, zwłaszcza na początku. I pojawiło się w pewnym momencie pytanie: “Co byśmy zrobili, gdyby wojna wybuchła w Polsce? Mieszkamy blisko granicy (w Przeworsku – przyp. red.). Może trzeba byłoby gdzieś uciec, ewakuować się?”. Wtedy Robert stwierdził, że on poszedłby walczyć, a zaraz za nim chłopcy: „Mamuś, my też, my nigdzie nie uciekamy, walczymy za Ojczyznę”. Zadumałam się wtedy i mocno wzruszyłam – takiej odpowiedzi się nie spodziewałam.

Nie odpuszczamy, a potem słyszymy: “Było warto”

Takie deklaracje można usłyszeć od starszych dzieci. A jak to jest z młodszymi? Jak na tematy patriotyczne rozmawiać np. z przedszkolakiem, a jak z nastolatkiem?

Robert: W moim odczuciu z dziećmi po prostu trzeba być, żyć duchem patriotyzmu na co dzień. 

Monika: Warto zwrócić uwagę, że to właśnie w przedszkolu pojawia się wierszyk “Katechizm polskiego dziecka”, zaczynający się od słów “Kto Ty jesteś? Polak mały”. Zaczyna się nauka hymnu narodowego, wspólne robienie kotylionów, kolorowanie flagi Polski, wywieszanie jej na balkonie czy śpiew piosenki “Płynie Wisła, płynie”. Te aktywności sprawiają dzieciom wiele radości, zwłaszcza jeżeli pojawiają się też w domu. Przedszkolaki wychowują się przez zabawę i wychowanie patriotyczne nie jest tu wyjątkiem. Widzieliśmy i widzimy to po naszym Maksymilianie. Bawiąc się, nabiera szacunku do Ojczyzny i jej symboli. Naturalnie przyjmuje wiedzę na temat Polski.

Starsze dzieci zabieramy na uroczystości, wspólne zwiedzanie muzeów czy miejsc związanych z historią, wspólne wędrówki po Polsce, żeby pokazać im piękno polskiej ziemi. Nie zawsze jest łatwo. Zdarza się, że te nasze starsze dzieci chciałyby pójść na łatwiznę – niekoniecznie chcą jechać w góry, iść do muzeum, na koncert. Ale my nie odpuszczamy. Idą, a potem słyszymy: „No, było super, warto było”. 

Robert: Starszym dzieciom podsuwamy również książki, które mówią o Polsce, o walce za Ojczyznę. Zachęcamy je w ten sposób do myślenia, wzmacniamy umiejętność obrony swoich poglądów i wartości.

Patriotyzm a wiara

Czy w waszych rozmowach na temat patriotyzmu często pojawiają się treści religijne?

Robert: Tak, one się u nas przenikają. Gdy obchodzimy święta narodowe, uczestniczymy w Eucharystii w intencji Ojczyzny, w czasie modlitwy rodzinnej również wspominamy Ojczyznę. Dla nas Bóg to Osoba, która jest. Staramy się utrzymywać z Nim żywą relację. On jest Panem wszystkiego. Dał nam naszą Ojczyznę – Polskę. Tutaj wzrastamy, kształcimy się, tutaj jest nasz dom. Jemu dziękujemy za każdy moment naszego życia. I to poczucie wdzięczności staramy się przekazać naszym dzieciom.

A czy Ruch Światło-Życie jest dla was środowiskiem wsparcia w przekazie wartości patriotycznych?

Robert: W ramach formacji młodzieżowej w Ruchu (na drugim roku) odbywa się Kurs Patriotyzm. To ważny dla nas moment. 11 listopada każdego roku uczestniczymy też w Oazowym Śpiewaniu Patriotycznym. Ubieramy się elegancko i wyjeżdżamy do Przemyśla na wspólne obchody Święta Niepodległości.

Wspomnieliście o grach, filmach i książkach jako pomocach. Z jakich tytułów ostatnio korzystaliście?

Monika: Maksymilian bardzo lubi grać w grę planszową „Dzieci kontra rodzice. Polska”. Maks bardzo lubi rywalizację, wiele się uczy. Gorzej, gdy przegrywa [śmiech]. 

Robert: Z kolei Jakub, Karol i Wiktoria chętnie oglądają z nami filmy. Ostatnio oglądaliśmy “Mistrza” – film o pięściarzu Tadeuszu Pietrzykowkim, który trafił do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Seans wzbudził wiele emocji, ale był też początkiem długiej rozmowy.

Monika: Ale myślę, że generalnie naszą ulubioną formą dzielenia się pozytywnymi uczuciami, dotyczącymi Ojczyzny, jest wspólne śpiewanie piosenek patriotycznych.

Robert: Tak, bierzemy gitary, zapraszamy naszych przyjaciół, śpiewamy, odpoczywamy. Wspólne muzykowanie i śpiewanie zdarza nam się często, natomiast przy okazji świąt narodowych, szczególnie zwracamy uwagę na piosenki o treści patriotycznej. Śpiewamy wszystkie dostępne w śpiewnikach zwrotki.

Patriotyzm w szkole

Skoro macie czwórkę dzieci, które chodzą do szkoły, z pewnością też macie swój pogląd na temat wychowania patriotycznego w szkole. Czy program nauczania pozwala według was wystarczająco wyczerpać ten temat?

Robert: Mamy to szczęście, że nasze dzieci uczęszczają do szkół, gdzie wartości patriotyczne przekazywane są – według nas – w odpowiedni sposób. W wychowaniu patriotycznym szkoła nas zdecydowanie wspiera.

Monika: Np. uroczystości patriotyczne w szkole obchodzone są z należytym szacunkiem. W te dni dzieci mają przyjść do szkoły w stroju galowym. Maksymilian i Wiktoria przygotowywali kotyliony, uczyli się pieśni patriotycznych na pamięć. W szkołach odbywają się akademie z okazji świąt narodowych. Maksymilian brał również udział w przeglądzie pieśni i piosenki patriotycznej. W ubiegłym roku szkolnym śpiewał piosenkę “Idą leśni”, a na gitarze akompaniował mu Jakub. To dla nas duża radość.

Zobacz także